Jimmy Iovine had a great, although somewhat predatory, insight: that if he positioned headphones as a fashion accessory, people would pay fashion prices for them. The real product, in other words, wouldn’t be the headphones themselves, but their aesthetic and social currency. As I heard Jimmy explain many times while I was signed to his label as an artist, he had in fact started with the idea of selling sneakers, but then realized that he should sell “speakers, not sneakers.” It worked. People bought lots of them.

Przeczytajcie ten artykuł o doborze słuchawek, który napisała osoba na co dzień pracująca z dźwiękiem. Sporo zdroworozsądkowego myślenia jest zawarte w tych kilku akapitach.

Nie ma sensu kupować nie wiadomo jakich słuchawek, jeśli macie zamiar podłączać je pod smartfona. Tak samo pojęcie idealnego odwzorowania dźwięku jest czysto hipotetyczne. Moim zdaniem do codziennego użytku w zupełności wystarczą słuchawki nauszne za około 300 złotych w założeniu, że będą służyć do słuchania cyfrowej muzyki z komputera. Jakość dźwięku powinna być na tyle dobra, że nie będzie kaleczyć uszu. Moje już prawie 10 letnie Sennheissery cały czas spełniają swoją rolę mimo, że ich prezencja pozostawia dużo do życzenia. Jednak audiofilem to ja nie jestem.

  • Paweł Lipiński

    Ja się zupełnie nie zgadzam. Nie jestem specjalnie gadżeciarzem, ale słuch mam bardzo dobry i uwierz mi między słuchawkami za 300 a za 1000 może być przepaść. Natomiast prawdą jest, że np. beats-y są zdecydowanie za drogie jak za to co oferują. Bo mają być modne, dawać mocne basy, a resztę good enough, a nie dobrą separację dźwięku. Ja sobie 2 lata temu kupiłem słuchawki dokanałowe właśnie koło tysiaka z założeniem, że będą na lata i uwierz mi, jak zakładam na uszy coś innego niż je, to mam poczucie, że mi ktoś muzykę z garnka puszcza. Testowałem nawet na znajomych – wszyscy byli mocno pod wrażeniem.
    Z tym, że do telefonu nie ma sensu lepszych słuchawek też się nie zgadzam. Jeszcze jak miałem telefony 4 i więcej lat temu, faktycznie dobry odtwarzacz był o niebo lepszy (miałem prawie-audiofilskiego :) Samsunga P2). Ale iphone5 wyrównał bardzo i stary p2 kurzy się teraz w szufladzie.

    • http://pawelwojciechowski.com/ Paweł Wojciechowski

      No właśnie tu jest kwestia słuchu i upodobań. Ja słuchawek dokanałowych w ogóle nie trawię. Chyba fizjonomia mojego ucha nie jest z nimi kompatybilna.

      Na telefonie używasz jakichś bezstratnych formatów, czy standardowe mp3/acc? Swego czasu testowałem Wimp HIFi i różnica była wyraźnie słyszalna, ale to też zależało od słuchawek. Standardowe od Apple’a są za słabe, ale na tych moich wiekowych różnicę słyszałem.

      Czy na przykład Bangi H5 dałyby mi lepszy efekt? Chyba muszę spróbować. Do tej pory te lepsze (czyt. droższe) słuchawki, które miałem możliwość przesłuchać nie wydawały mi się dużo lepsze od moich Senków. Ale to mogą być również moje uszy.

      • Paweł Lipiński

        Wiesz co, ja zrobiłem tak, że poszedłem do Media Marktu (akurat w Berlinie byłem), powiedziałem że chcę wydać pewnie 200-300€ na słuchawki, ale najpierw muszę ich posłuchać. I dali mi posłuchać wszystkiego co chciałem, na własnej muzyce. To najlepszy sposób, bo miałem szansę wybrać sobie to co faktycznie słyszę i mi się podoba. Bo tak naprawdę to powinno być główne kryterium.

        • http://pawelwojciechowski.com/ Paweł Wojciechowski

          No to chyba muszę też wycieczkę zrobić. Czas na nowy słuchawki.

  • Czarek Kukowka

    Dłuższy czas używałem średniej jakości słuchawek za kilkadziesiąt złotych. Kilka lat temu posłuchałem muzyki na kilkuletnich Sennheiser’ach. Wtedy wszystko się zmieniło. Kupiłem najpierw bezprzewodowe Sennheiser RS130. Dźwięk był piękny ale szumy spowodowały że żałowałem zakupu. Kolejne były dokanałowe CX-400 II i w tym momencie wiedziałem że warto dać większe pieniądze za słuchawki. Dźwięk jest naprawdę czysty, mocny ale wiedziałem że pełnię osiąga się tylko w słuchawkach nausznych, zamkniętych. Po przeczytaniu kilku testów kupiłem za niemałe pieniądze AKG K551. Po kilku tygodniach stwierdzam, że warto zapłacić 800-900 PLN za dobre słuchawki. Różnica między modelami za 200-300 PLN a modelami referencyjnymi za kwotę bliższą 1000 PLN jest ogromna. Wiem też że Beats’y to tylko wielka góra marketingu zalana basem. Co do słuchania z telefonu – można, ale musi to być model uznany przez znawców audio za dobre źródło dźwięku. Na iPhone 5, AKG brzmią naprawdę świetnie ponieważ zostały po części zaprojektowane to odsłuchów mobilnych. Po podłączeniu do wzmacniacza pokazują jeszcze więcej ale nie jest to aż tak ogromna różnica aby porzucać myśli o używaniu ich ze smartfonem.

    • http://pawelwojciechowski.com/ Paweł Wojciechowski

      Ja miałem Sennheisery CX-300 i oddałem je żonie bo z dźwięku nie byłem zadowolony. Te AKG muszę przetestować bo jesteś kolejną osobą, co je chwali.