Druga jesienna konferencja Apple już za nami. Jak zwykle pozostała ona w cieniu poprzedniego wydarzenia, na którym zostały zaprezentowane nowe telefony spod znaku nadgryzionego jabłka oraz Apple Watch. Część rzeczy, jakie zobaczyliśmy podczas wystąpień już znaliśmy, ale zakończyła się zdecydowanie z przytupem.

Tym razem nie było problemów ze streamem. Na Apple TV można było na żywo obejrzeć prezentację w bardzo dobrej jakości. Chwilowe przycięcia można pominąć. Nie kazano nam również uczestniczyć w przyspieszonej lekcji chińskiego ;)

OS X Yosemite oraz iOS 8.1

Przez pierwsze 45 minut oglądaliśmy właściwie powtórkę z rozrywki. Po raz kolejny zaprezentowano OS X Yosemite. Zobaczyliśmy właściwie to samo, co podczas konferencji WWDC. Z najnowszym desktopowym systemem Apple mieliśmy już okazję zapoznać się bardzo dobrze poprzez chociażby program publicznej bety. Mam wrażenie, że ta część pojawiła się w formie wypełniacza. Chyba pierwszy raz podczas oglądania keynote’a ze zniecierpliwienia spojrzałem na zegarek.

Craig Federighi, który prowadził tę część prezentacji, wzbijał się na wyżyny swoich umiejętności komediowych. Po poprzednich prezentacjach jego humorystyczne wstawki były bardzo ciepło przyjęte. Zastanawiam się kiedy one się ludziom znudzą. Może to być szybciej niż później.

Na koniec powiedziano, że OS X Yosemite będzie dostępne tego samego dnia, jako darmowa aktualizacja, co nikogo nie zaskoczyło.

Wspomniano również o aktualizacji iOS do wersji 8.1, która ma być dostępna w poniedziałek. Istotną zmianą jaką wprowadza, jest uruchomienie w Stanach Zjednoczonych Apple Pay. Zaskoczyło mnie trochę, że nastąpiło to tak szybko. Zapowiadane było na jesień, ale dotychczasowa praktyka pokazywała, że powinniśmy myśleć raczej o końcu jesieni niż o jej początku. 500 nowych banków współpracujących w tym systemie z Apple to też zaskoczenie. Szkoda, że partnerów detalicznych nie dodano więcej. Zapewne to oni będą znacznie istotniejsi dla końcowych użytkowników. Jeśli nie będzie dużej sieci placówek, w których można skorzystać z Apple Pay, to w pewnym momencie ludzie nawet przestaną sprawdzać, czy mają możliwość zapłacenia rachunku w ten sposób.

Inne zmiany w iOS 8.1 to przywrócenie Rolki aparatu. Apple pokazało, że słucha swoich użytkowników, co jest pewnego rodzaju nowością ;)

A! No i premiera iPhone’a 6 i 6 Plus była największa w historii pod względem ilości sprzedanych sztuk. Piszę dla formalności.

Nowe iPady

Kolejnym punktem programu były nowe iPady. Phil Schiller kiedy o nich opowiadał sprawiał na mnie wrażenie znudzonego. W sumie faktycznie miał powód, bo aktualizacja okazała się głównie techniczna.

iPadAir2-iPadMini3-Lockscreen-PRINT.jpg

Przez większość czasu opowiadał o iPadzie Air 2, który został znacznie odchudzony. Jego grubość to 6.1 milimetra i jest ponad dwa razy cieńszy niż iPad pierwszej generacji. To robi wrażenie. Ten efekt osiągnięto dzięki zespojeniu przedniej szyby z warstwą dotykową i ekranem. Usunięto również pomiędzy nimi niewielkie warstwy powietrza. Wpłynęło to również pozytywnie na redukcję wewnętrznych odblasków.

Nowe iPady zyskały czytnik linii papilarnych Touch ID. Nie myślałem, że tak się przyzwyczaję do tego wynalazku. Jest to niesamowicie wygodne rozwiązanie. Do tego stopnia, że korzystając na co dzień z iPhone’a 5s, wielokrotnie próbowałem odblokować mojego iPada Air przykładając palec do przycisku home. Dopiero po kilku sekundach orientowałem się, że nie mam na co czekać i muszę jednak wpisać kod na ekranie. Z nowymi iPadami nie będzie tego problemu.

IPad Air 2 posiada również nowe wnętrze. Podpierając się statystykami przedstawionymi przez Apple, nowy chip A8X wydaje się być sporym skokiem wydajnościowym w porównaniu do A8, znanego z najnowszych iPhone’ów. Widać, że nowe układy są opracowywane z myślą o zaprezentowanych na WWDC narzędziach dla programistów. Szczególny nacisk Apple wydaje się kłaść na rozbudowę akceleratora grafiki, który wspierany przez Metal, znajduje nowe zastosowania. Oczywistym kierunkiem rozwoju są gry, jednak obliczenia z wykorzystaniem GPU mogą mieć zastosowanie również w programach użytkowych. Na prezentacji mieliśmy dwa przykłady tego typu narzędzi. Jednym z nich jest Pixelmator znany z OS X, który wydaje się być bardzo rozbudowanym i pełnoprawnym edytorem grafiki rastrowej na iPada. Będę musiał go wypróbować. Drugi to Replay – nowy edytor wideo. Efekty jakie potrafi renderować są na prawdę obiecujące.

iPadAir2-3up-PRINT.jpg

W ofercie Apple pozostaje również poprzednia generacja iPadów. Ich cena została obniżona. Pierwszy iPad Mini również będzie do kupienia. Cena 1099 złotych za niego wydaje się być bardzo atrakcyjna.

Wielkie bang, czyli iMac Retina 5K

Ostatnim punktem programu były Maki. Powoli przymierzam się do kupna nowego komputera dlatego z mojego punktu widzenia to był gwóźdź programu. Muszę powiedzieć, że Apple mocno namieszało mi w głowie.

IMac27-Yosemite-Homescreen-PRINT.jpg

Plotki o iMacach z retiną pojawiały się już od jakiegoś czasu, ale brak było bliższych szczegółów. Biorąc pod uwagę ceny paneli o rozdzielczości 4K, można było się spodziewać, że zaprezentowanie tego typu urządzenia w rozsądnej cenie będzie niezwykle trudne. Rozdzielczość 4K była naturalnym wyborem dla tego typu komputera, ale okazało się, że Apple ją przebiło.

Ekran wydaje się olśniewający. Rozdzielczość 5K to dokładnie dwukrotność tego, co mogliśmy oglądać w obecnej generacji. Apple musiało stworzyć sporo nowych komponentów, aby przedstawić ten typu panel. Wspomniany nowy typ matrycy (Oxide TFT) i zupełnie nowy timing controller to dwa z wielu elementów.

Cena podstawowej wersji tego komputera wyposażonej w procesor Core i5 3,5GHz, 8 GB RAM, 1TB Fusion Drive i kartę graficzną ATI Radeon R9 M290X z 2GB pamięci to 10999 złotych. Nie wydaje mi się to wygórowaną ceną. Tym bardziej zastanawia mnie jak będzie się sprawować nowa matryca pod względem odwzorowania kolorów i dynamiki obrazu. Apple nie podało szczegółowych danych dotyczących tych parametrów, a to mogłoby sugerować, że nie mają się czym szczególnie pochwalić czymś innym niż rozdzielczość. Aczkolwiek jako grupę docelową podali fotografów, zatem wydawałoby się, że nie może być tragedii w tym zakresie. Na stronie piszą jedynie:

None of these innovations would matter much if the iMac Retina 5K display didn’t deliver vivid, true-to-life color. Which is why we put every display through an exacting color-calibration process using state-of-the-art spectroradiometers. This equipment is tuned to meet color standards recognized around the world for precision and accuracy.

Karta graficzna, jaka znalazła się we wnętrzu nowego iMaca jest na tyle potężna, że oprócz obsługi wbudowanego ekranu potrafi również obsłużyć ekran 4K podpięty pod port Thunderbolt. Problemów wydajnościowych podobnych do tych, jakie widzieliśmy w pierwszych Macbookach Pro z retiną, nie powinniśmy doświadczyć. Imponujące.

iMac27-Accessories-Yosemite-Dock-PRINT.jpg

Wspomniałem, że Apple mocno namieszało mi w głowie. Zastanawiam się nad wyborem nowego komputera i teraz nie wiem co wybrać. Wydawałoby się, że komputery stacjonarne powoli odchodzą do lamusa, ale nowy iMac wydaje się przeczyć tej tezie. Macbook Pro z retiną posiada piękny ekran, ale przy mojej pracy będzie on raczej za mały. Musiałbym dokupić do niego zewnętrzny monitor. Przy zakupie tego iMaca mógłbym ten punkt pominąć, ale wtedy nie byłbym za grosz mobilny. Ból głowy murowany.

Mac Mini

Odświeżenia doczekały się również Maki Mini, ale jest to upgrade typowo symboliczny. Nowe procesory i dyski na PCI Express były długo wyczekiwane. Do wyboru mamy najsłabszy model taktowany zegarem 1.4GHz, który do większości zastosowań zdecydowanie wystarczy oraz bardziej rozbudowane modele. Idealny komputer do wejścia w świat Apple, ale nie działa tak na wyobraźnię jak inne elementy oferty firmy z Cupertino.

MacMini-34BR_PR-PRINT.jpg

IMac z retiną zdecydowanie uratował w moich oczach tę prezentację. Ton mojego tekstu może świadczyć, że jestem nieco znudzony zaprezentowanymi nowościami. Nie można odmówić Apple tego, że zaprezentowało ciekawe produkty. Nowe iPady to bardzo dobre tablety i gdybym nie posiadał urządzenia poprzedniej generacji, to pewnie jarałbym się nimi jak konopie na Jamajce. Ja czekałem na nowe komputery i jedynie nowy iMac jest z mojego punktu widzenia warty uwagi. Na nowe Macbooki pewnie poczekamy do wiosny, ze względu na problemy, jakie ma Intel z nowymi układami. Wtedy być może pokaże się również Macbook Air z retiną. Ja tymczasem będę miał odwieczny problem – poczekać, czy wybrać coś już teraz.