W tym roku miałem pierwszy raz okazję być na wyścigu klasy WRC. Ba! To był w ogóle mój pierwszy raz na jakimkolwiek rajdzie. Jadąc na wakacje na Mazury nawet nie wiedziałem, że taka impreza będzie się odbywać tak blisko miejsca, w którym będę wypoczywać. Nie mogłem jej ominąć.

71 edycja Rajdu Polski zaliczana do klasyfikacji WRC (chyba tak się to mówi) rozgrywała się podobnie jak w ostatnich latach w okolicach Mikołajek na Mazurach. Okolice w tym przypadku to bardzo szerokie pojęcie. Mikołajki stanowiły bazę dla zawodników. Tutaj zaczynali i kończyli każdy dzień rajdu, ale trasy odcinków specjalnych obejmowały nawet obszar Litwy. Jako, że nie chciałem jechać za daleko postanowiłem wybrać się na trasę drugiego odcinka specjalnego w okolicy Kruklanek.

Wrażenia

Rajdy samochodowe to niesamowicie widowiskowy sport. To jak kierowcy operują samochodami jest imponujące. Ryk silników i świst sprężarek dopełnia doznania całego tego widowiska. Polecam każdemu choć raz wybrać się na taką imprezę. Poniżej zamieszczam kapitalny film Bartka Kosiorka, który być może choć w niewielkim stopniu pozwoli Wam poczuć klimat tego widowiska.

ARVE Error: Mode: is invalid or not supported. Note that you will need the Pro Addon for lazyload modes.

Wszystko na rajdzie dzieje się niesamowicie szybko. Dobre jest to, że ryk silnika słychać już z pewnej odległości i możliwe jest przygotowanie się na nadchodzący widok. Trochę dynamiki zobaczycie na filmie poniżej.

ARVE Error: Mode: is invalid or not supported. Note that you will need the Pro Addon for lazyload modes.

Organizacja

Rajd Polski to piękna impreza, ale chyba nie byłem na innej, która byłaby równie źle zorganizowana. To co towarzyszyło mi próbie dotarcia na punkt widokowy to istna masakra. Zacznijmy od tego, że w okolicy nie ma żadnych znaków, które pomogłyby dotrzeć na miejsce. Nie wiem jak inne punkty, ale ten do którego chcieliśmy dojechać umieszczony był w szczerym polu, na który prowadziły jakieś żwirowe drogi. Nie mówię, że należy rozstawiać znaki po całych Mazurach, ale miło byłoby, gdyby wystawione były chociaż od Kruklanek. No ale do czego jest nawigacja.

Z pomocą lokalnych mieszkańców, którzy jadąc przed nami na rowerach skierowali nas na miejsce udało nam się dotrzeć w okolice miejsca docelowego. Widząc, że inni ludzie parkują i wysiadają z samochodów zrobiliśmy to samo. Po przejściu kilkudziesięciu metrów trafiliśmy na panią, która okazała się przyczyną większości naszych przyszłych problemów.

Podchodząc do rogatki ustawionej przez wspominaną wcześniej panią zobaczyliśmy już grupkę ludzi, która się wokół niej zgromadziła i żywo o czymś z nią dyskutowała. Okazało się, że pani nikogo nie przepuszcza, bo dalej jest punkt tylko dla VIPów. Argumentacja, że według mapy dalej znajduje się ogólnodostępny punkt widokowy do niej nie trafiał. Zapytana o to gdzie jest parking mówiła, że kawałek dalej. Zapytałem, czy mogę u niej kupić bilety na punkt widokowy powiedziała, że może sprzedać, ale nie wie, czy dalej zostaniemy przepuszczeni na ich podstawie. Trzymała cały czas w ręku telefon, więc zapytałem, czy może to skonsultować z kimś bardziej decyzyjnym powiedziała, że nie ma jak się skontaktować z organizatorem. Ogólnie na każde pytanie odpowiedź brzmiała “nie wiem”. Całe szczęście po chwili podjechał samochód organizatora. Wyszedł z niego pan, który zapytał co się tutaj dzieje. Pani mu powiedziała, że powiedziano jej, że ma nikogo dalej nie puszczać. Zgadnijcie jak brzmiała odpowiedź na pytanie kto jej tak powiedział… Po niecenzuralnym komentarzu dotyczącym całej organizacji pan kazał jej zwijać tę rogatkę i puszczać wszystkich dalej.

A zatem pojechaliśmy dalej. Większość ludzi wcześniej zostawiła samochody i dalej udali się pieszo. Do przejścia mieli spory kawałek – ok. 3 kilometrów. Dojechaliśmy do parkingu. Przy wjeździe zapytano nas, czy mamy naklejkę upoważniającą do wjazdu. Odpowiedziałem, że zgodnie z informacją na stronie poświęconej tej imprezie, przy każdym parkingu miała być możliwość ich zakupienia. Odesłano nas do samego punktu widokowego, żebyśmy sprawdzili czy tam nie mają. Po dojechaniu na miejsce dowiedzieliśmy się, że nie powinno nas na tej drodze w ogóle być. Po zapewnieniu, że tylko kupimy wejściówkę na parking i wracamy pozwolono nam się dostać do obsługi na punkcie.

Tutaj również zakup biletów okazał się niemożliwy, bo dostępne były tylko karnety, a biletów na jeden odcinek specjalny nie mieli. Zgadnijcie kto je miał… Po krótkiej dyskusji udało mi się wynegocjować zakup biletów i wpuszczenie na punkt na podstawie paragonu. Wyposażony w nalepkę na szybę wróciłem na parking. Zaparkowałem i udałem się z powrotem na punkt. W tym momencie do parkingu dotarła jedna osoba z obsługi punktu i pytała kto ma bilety na punkt widokowy. Dziwnym trafem obecna była tu również pani, która wcześniej wszystkich zatrzymywała. Pytanie najwyraźniej oderwało ją od fascynującej czynności podziwiania trawy i odpowiedziała “No ja….”. Facepalm.

Nauczony doświadczeniem tego dnia spodziewałem się kolejnych problemów przy wejściu na punkt widokowy. W końcu nie miałem biletów, a tylko paragon. I wiecie co się stało? Nikt nie był nawet zainteresowany tym czy mam bilet czy nie. Każdy wchodził i wychodził jak mu się tylko podobało. Poczułem w tym momencie się trochę jak frajer. Za możliwość wejścia na punkt widokowy dla dwóch osób zapłaciłem 70 złotych i nikt nawet nie pofatygował się sprawdzić, czy ja mogę w tym miejscu przebywać. Swoją drogą cena za możliwość przebywania na łące przez dwie godziny jest według mnie bardzo wygórowana.

Bezpieczeństwo

Organizacja na tego typu imprezach bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo kibiców, którzy przyjeżdżają podziwiać kierowców. Spójrzcie na drugi filmik, który umieściłem w tym poście. Mnóstwo ludzi stoi przy trasie odcinków specjalnych w miejscach, które nie są do tego przeznaczone np. poza punktami widokowymi i nawet bezpośrednio przy zewnętrznej krawędzi zakrętów. Zobaczcie jeszcze poniższy filmik, który przedstawia dzwon, jaki zaliczył Mads Ostberg i to co się działo wokół tego. Jeśli jesteście wrażliwi na niecenzuralne słowa, to wyłączcie dźwięk.

ARVE Error: Mode: is invalid or not supported. Note that you will need the Pro Addon for lazyload modes.

To co mnie uderzyło, to fakt, że w miejscu, gdzie zdarzył się ten wypadek nie było żadnej osoby z obsługi. To nie kibice powinni zatrzymywać kolejnych kierowców, ale obsługa. A gdyby tak nikogo tam wtedy nie było i kolejny kierowca wjechał w leżący na dachu samochód? Według mnie niewiele brakowało. Swoją drogą niezłe zoo tutaj widać.

Odcinki specjalne to ta niewielka, aczkolwiek bardziej widowiskowa część całej trasy, jaką kierowcy mają do przebycia. Może tego nie wiecie, ale większa część rajdu samochodowego odbywa się na drogach publicznych w normalnym ruchu. Spotkanie na trasie samochodu WRC to nie lada atrakcja. Porządku pilnuje większa ilość policji niż zwykle jednak zastanawiam się, czy pilnują oni tylko normalnych kierowców, czy rajdowców również. Przepisy ruchu drogowego to dla nich chyba bardziej wskazówki niż wytyczne. Jeden z nich wyprzedzał mnie na zakręcie i podwójnej ciągłej. Ciekawe, czy któryś z nich na rajdzie dostał jakiś mandat, albo zdjęcie z fotoradaru.

Moje zdjęcia

Dlaczego ten tekst zamieszczam dopiero teraz skoro rajd miał miejsce w czerwcu? Otóż zrobiłem na nim trochę zdjęć, które chciałem Wam przy tej okazji pokazać. Inne aktywności i ogólny brak czasu spowodował, że musiały one poczekać na swoją kolej na liście priorytetów. Kadry mogły by być bardziej różnorodne, ale to był mój pierwszy raz na rajdzie, a punkt widokowy umożliwiał obserwowanie tylko jednego zakrętu. Ponadto z 3 letnią córką nie chciałem chodzić po trasie. Niemniej jednak z efektów jestem zadowolony.

Na pierwszym zdjęciu jest obecny mistrz i zwycięzca rajdu – Sebastian Ogier.

20140626_0102_Wakacje_Ryn.jpg 20140626_0115_Wakacje_Ryn.jpg

Zdobywca drugiego miejsca.

20140626_0122_Wakacje_Ryn.jpg

Robert Kubica. Widać tutaj uszkodzenia po rolce, którą zaliczył na tym odcinku specjalnym.

20140626_0169_Wakacje_Ryn.jpg 20140626_0205_Wakacje_Ryn.jpg 20140626_0217_Wakacje_Ryn_web.jpg 20140626_0246_Wakacje_Ryn.jpg 20140626_0253_Wakacje_Ryn.jpg 20140626_0266_Wakacje_Ryn.jpg 20140626_0282_Wakacje_Ryn.jpg

Słowo na koniec

Wszelkie moje zastrzeżenia do tej imprezy nie zmieniają faktu, że rajdy samochodowe to piękny sport. Widowisko zdecydowanie było warte tych nerwów, które towarzyszyły próbie dotarcia na nie. Należy jednak pamiętać, że na każdej tego typu imprezie należy zachować zdrowy rozsądek i mieć na uwadze swoje bezpieczeństwo. Nikt nie jest w stanie o nie zadbać w takim stopniu, w jakim możemy zadbać o nie my sami. Na koniec obejrzyjcie jeszcze oficjalne podsumowanie rajdu.

ARVE Error: Mode: is invalid or not supported. Note that you will need the Pro Addon for lazyload modes.