Wraz z zaprezentowaniem Android Wear pisałem o moich oczekiwaniach wobec smartwatcha. Zwracałem uwagę na aspekt estetyczny tego typu urządzenia. Zegarek oprócz funkcji pokazywania czasu stanowi również całkiem przyjemną ozdobę nadgarstka. Moto 360 od Motoroli zapowiadało się na urządzenie najbardziej zbliżone do ideału. Pojawił się jednak bardzo silny konkurent.

Mowa tutaj o zegarku Kairos, który jakiś czas temu ujrzał światło dzienne jako projekt dostępny w przedsprzedaży. Nie jest to typowy smartwatch, ale urządzenie hybrydowe łączące w sobie klasyczny zegarek mechaniczny oraz smartwatch. Nad klasycznym cyferblatem umieszczony jest półprzeźroczysty ekran OLED, na którym prezentowane będą informacje ze smartwatcha. Na renderach wygląda to fantastycznie. To jest dokładnie takie urządzenie, jakie bym chciał widzieć na swoim ręku. Obejrzyjcie poniższy filmik.

Zegarek ma być oferowany w dwóch modelach różniących się między sobą mechanizmem, jaki zastosowany jest w środku. Systemem operacyjnym napędzającym Kairosa ma być Kairos OS. Niewiele na tę chwilę o nim wiadomo, ale ma być kompatybilny zarówno z Androidem jak i iOSem. W miarę jak światłu dziennemu ukazywać się będzie Android Wear, to ma pojawić się opcja instalacji tego systemu w kupowanym zegarku.

watch_large_noReflection_msw_all.jpg

Całość wygląda fantastycznie, ale po obejrzeniu strony producenta zacząłem robić się coraz bardziej sceptyczny. Odczekałem nawet chwilę z publikacją i napisaniem tego tekstu do końca, aby sprawdzić, czy czasem rzeczy, które znalazłem nie zostaną szybko poprawione jako przeoczenia przy uruchamianiu strony. Co prawda zaobserwowałem pewne zmiany na stronie, jednak zauważone przeze mnie błędy nie zostały nadal poprawione.

Pierwsza rzecz, która mnie zastanowiła, to brak jakiegokolwiek adresu, telefonu czy nawet nazwy firmy. W sekcji kontaktu podane są jedynie trzy adresy mailowe oraz formularz do wysłania wiadomości. Jedyne miejsce, gdzie udało mi się znaleźć nazwę firmy to polityka prywatności. Pojawia się tam nazwa Kairos Watches Limited. Postanowiłem odszukać tę firmę w Google. Jedyna jaką udało mi się znaleźć jest zarejestrowana w Hong Kongu. Szczegóły wpisu do ichniego KRS możecie znaleźć pod tym adresem. Tutaj pojawia się kolejna ciekawostka. W swoim FAQ piszą, że pracują nad zegarkiem od około roku, ale firmę zarejestrowano na około miesiąc przed uruchomieniem strony. Cały rok byli w stanie funkcjonować nie posiadając osobowości prawnej? Może w Hong Kongu to możliwe, ale wydaje mi się mało prawdopodobne.

Myszkując po stronie, a dokładniej przeglądając zdjęcia zegarka natknąłem się na coś co wydaje się pozostałością po domyślnej konfiguracji galerii, jakiej użyto na stronie. Jeśli kliknięcie plusik poniżej miniatur, to pojawią się dwa kolorowe kwadraty, po naciśnięciu którego możecie znaleźć dziwne zdjęcia. Całą ścieżkę pokazuje poniższa grafika.

kronos-strona.png

Na stronie dostępne są również zdjęcia prototypów. Jedno z nich możecie zobaczyć poniżej. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie nie wygląda to wiarygodnie. Ekran jest nałożony na zegarek, ale w ogóle nie jest podłączony. Jeśli te ekrany mają na stałe taki stopień przeźroczystości, to mechaniczna tarcza będzie cały czas przyciemniona, nawet jeśli ekran elektroniczny nie będzie wyświetlał danych.

msw115prototype.jpg

Na stronie zaraz na pierwszym zdjęciu twórcy tego zegarka chwalą się otrzymaniem wyróżnienia w konkursie reddot design awards. Nie wiem czy są jakieś wyróżnienia, którymi ta organizacja się nie chwali, ale w galerii laureatów na stronie reddot nie ma wymienionego tego produktu. Albo zaszło jakieś nieporozumienie albo twórcy zwyczajnie kłamią.

Zrzut_ekranu_2014-08-04_o_23_25_38.png

No i dochodzimy do tematu ceny. W zależności od modelu cena tego urządzenia waha się od 550 dolarów do bagatela 1250. Przy cenach znajduje się również informacja, że cena detaliczna będzieo 40–50% wyższa. To jest duża kwota jak za produkt, który nie jest gotowy i przed którym stoi wiele przeszkód technologicznych. Jeśli żąda się takiej sumy pieniędzy, to wypadałoby zadbać o większą transparentność. Nie wydaje mi się rozsądne zamawianie zegarka za ponad 3 tysiące złotych na stronie, gdzie nie ma w widocznym miejscu nawet nazwy firmy. Po cichu liczę, że ten projekt powstanie, bo może się okazać bardzo ciekawym konkurentem dla smartwatchy od dużych graczy. Jednak jak na razie wygląd mi to na lekki przekręt.

Zrzut%20ekranu%202014-08-05%20o%2015.16.50.png

Link do strony producenta