Uff! Jeszcze mamy czerwiec, a więc zdążyłem z powrotem z urlopu i z tapetą dla Was. Tym razem pokazuję zdjęcie, które zrobiłem podczas biegania w okolicach Rynu. Uwielbiam biegać w nowych miejscach. Mnóstwo nowych rzeczy do zobaczenia i widoków, których nie mam okazji oglądać na co dzień. Często wtedy jedynym aparatem, jaki mam przy sobie jest mój iPhone. I to nim właśnie było zrobione to zdjęcie.

Mimo, że iPhone’a 5s mam już od kilku miesięcy to nieustannie mnie zaskakuje jakością zdjęć jakie można nim zrobić. Często nie mam ochoty zabierać ze sobą lustrzanki i zdjęcia wykonuję tylko nim. Edytując potem fotografie w Vsco Cam jestem w stanie uzyskać wygląd jaki lubię. To zdjęcie akurat dostało się trochę pod Lightrooma, ale najczęściej pozostaję przy tym co mi się udaje osiągnąć w telefonie.

Miałem drugiego kandydata do tapety tego miesiąca, ale kadr nie do końca mi się podoba. Możecie go zobaczyć poniżej.

kwiatek.jpg

Przeszkadza mi zdecydowanie ten liść na pierwszym planie i dlatego je odrzuciłem. Kadr stał się za bardzo zaśmiecony. Niemniej widać jakie nowe możliwości otwiera wykonywanie zdjęć telefonem. Bez problemu mogłem za pomocą niego uzyskać taki punkt widzenia. Lustrzanką nie wiem czy udałoby mi się to osiągnąć, a jeśli tak to na pewno wymagałoby to nie lada gimnastyki.

Wielu z Was pewnie powie, że ta jakoś jednak nie jest taka jak z lustrzanki. Macie rację. Nie ma szans tak mikroskopijną optyką uzyskać takich efektów jak dużymi szkłami. Jednak jest to dużo lepsza jakość niż niejednokrotnie uzyskiwana za pomocą aparatów analogowych. Zresztą popatrzcie na poniższe powiększenie centrum kadru. Jeśli nie mam zamiaru robić dużych powiększeń, to mi to wystarcza. Jednym słowem – w dzisiejszych czasach telefon z powodzeniem może być też aparatem!

zoom_100.png

PS. Jeśli ktoś z Was chciałby to drugie zdjęcie na tapetę to niech da znać to zrobię odcinek ekstra ;)