Dzisiaj zapraszam Was na drugą część mojej relacji z keynote’a otwierającego WWDC 2014. Tym razem skupię się na nowościach dotyczących iClouda i iOS. Podobnie jak poprzednio, będę opowiadał o rzeczach, które mnie zaciekawiły, więc części nowości możecie tutaj nie znaleźć.

To jest druga część mojej relacji. Pierwszą możecie przeczytać pod tym linkiem.

W zeszłym roku iOS przeszedł bardzo gruntowne odświeżenie interfejsu, podobnie jak w tym roku OS X. Analitycy przewidywali, że Apple w tym roku będzie dużo bardziej skupione na systemie desktopowym. Okazało się to prawdą. Nowości, które dedykowane są jedynie iOS w mojej ocenie nie jest za wiele, lecz jeżeli weźmiemy pod uwagę Continuity, to nie można powiedzieć, że system ten został potraktowany po macoszemu.

Zacznijmy jednak od od zmian w iCloud.

iCloud Drive

icloud_drive_icon.png

ICloud do tej pory zdecydowanie odstawał od rozwiązań jakie prezentuje konkurencja. Chmura od Dropboxa chociażby oferuje dużo większe możliwości. Brak dostępu do systemu plików i możliwości przechowywania dowolnych treści skutecznie odstraszał wielu użytkowników. Ja sam również nie mogłem znaleźć uzasadnienia do płacenia za większą ilość miejsca. Moją główną usługą pocztową jest Gmail, a z kopiami zapasowymi mieszczę się w darmowym 5GB jakie jest dostępne dla każdego konta. ICloud Drive może to zmienić.

W nowej wersji tej usługi będziemy mogli przechowywać dowolne treści, a cała zawartość będzie udostępniona jako folder na dysku. Wszystkie dokumenty jakie tworzone będą przez aplikacje, będą posiadały swoje osobne foldery. Nic nie będzie jednak stało na przeszkodzie, żeby plik tekstowy stworzony w Byword otworzyć w jakimś innym edytorze.

Zmiany dotkną również przechowywania zdjęć. Od tej pory wszystkie zrobione fotografie na wszystkich urządzeniach będą przechowywane w chmurze w oryginalnej rozdzielczości i z naniesionymi na nie korektami. Na OS X pojawi się Photos.app znane z iOS, które również będzie miało do nich dostęp. Zdjęcia przechowywane w Photostream do tej pory nie były liczone do wykorzystanej przestrzeni, ale obawiam się, że może się to zmienić.

hero_hero.png

Szersze wykorzystanie iCloud musiało nieść za sobą zmianę dostępnych pakietów miejsca jak i cen. Nowy plany będą oferowały miejsce aż do 1TB danych. Cennik nie jest w pełni znany. Na razie najbardziej atrakcyjną opcją wydaje się pakiet 200GB za $3.99 miesięcznie. Według mnie to bardzo dobra oferta.

Nie powiedziano, czy będzie można podobnie jak w Dropboxie udostępniać pliki publicznie. Szczerze mówiąc liczę na tę funkcję. Integracja w systemie z iCloud mogłaby spowodować, że bardzo wygodnie by się z tego rozwiązania korzystało. Szczególnie zadowoleni powinni być Ci co posiadają małe dyski SSD w swoich komputerach. Jeśli do 128GB dysku dodamy dodatkowe 200GB w chmurze, to w takiej ilości przestrzeni już można się zmieścić. Możliwe, że zrezygnowałbym wtedy z Dropboxa, który niestety jest dosyć wymagający dla baterii. Martwię się tylko o swój 2GB pakiet danych…

iOS 8

Przejdźmy do nowości w iOS. Jak wcześniej wspomniałem zmian w interfejsie nie jest wiele, dodano natomiast mnóstwo mniejszych funkcji, które usprawnią pracę na urządzeniach mobilnych.

Notification Center i Multitasking

Jedną z takich nowości jest możliwość umieszczania widgetów przez aplikacje w Notification center. Co więcej może to być zależne od położenia w jakim się znajdujemy. Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do kawiarni, a na waszym telefonie pojawia się informacja o obecnych promocjach lub kupon zniżkowy.

Na ekranie multitaskingu powyżej uruchomionych aplikacji pojawią się ulubione osoby z naszych kontaktów oraz te, z którymi się ostatnio kontaktowaliśmy. Będzie istniała możliwość szybkiego wysłania wiadomości lub wykonania połączenia telefonicznego.

iPhone5s-5Up_Features_iOS8-PRINT.tif.jpg

Safari i Mail

Safari na iOS uzyska taki sam sprytny pasek wyszukiwania jak jego starszy brat na OS X. Wyszukiwanie powinno stać się dużo szybsze i przyjemniejsze. Miłą nowością będzie również możliwość wymuszenia otworzenia wersji desktopowej danej strony, jeśli mobilna nie będzie nam odpowiadać. Szczególnie przydatne będzie to pewnie na iPadzie. Zobaczymy również widok Tab View podobny jak w Safari na OS X.

Mail.app również doczekał się usprawnień. Będziemy mogli zarządzać wiadomościami za pomocą gestów w podobny sposób jaki znamy chociażby z Mailboxa. Dodawanie wydarzenia do kalendarza nie będzie się wiązało z potrzebą przełączania się do aplikacji kalendarza, tylko zrobimy to bezpośrednio z Maila. Największą nowością będzie chyba jednak jedna funkcja związana z tworzeniem wiadomości. Jeśli będziemy chcieli podejrzeć poprzednio otrzymane maile, to jednym gestem będziemy mogli “zminimalizować” tworzoną wiadomość do paska na dole ekranu. Wiele osób się z tego ucieszy.

Aparat

Jak co roku aplikacja aparatu doczekała się zmian. Największa dotyczy możliwości tworzenia animacji poklatkowych. Dla mniej obeznanych z tematem dodam, że jest to funkcja składania dużej ilości zdjęć wykonywanych w określonych odstępach czasu w jeden film. Widać wtedy efekt przyspieszenia czasu. Przykładowy timelapse autorstwa Tomasza Kulesy możecie obejrzeć poniżej. Wykonany on został właśnie z wykorzystaniem iOS 8.

Inne przydatne funkcje jakie się pojawiły w nowej odsłonie iOS dotyczące aparatu, to możliwość kontrolowania naświetlenia i ekspozycji zdjęć niezależnie, timer, ulepszony burst mode i najmniej ciekawe z tego wszystkiego – tworzenie panoram za pomocą iPada.

iMessage

IMessage doczekał się szeregu zmian. Będziemy mogli za pomocą niego przesyłać wiadomości głosowe. Co ciekawsze jeśli będziemy chcieli na taką wiadomość odpowiedzieć to wystarczy, że przyłożymy telefon do ucha. Bardzo intuicyjne rozwiązanie.

Na otrzymane wiadomości będziemy mogli odpisywać bezpośrednio z powiadomień pokazujących się u góry ekranu. Uczestnikom czatu będziemy mogli umożliwić odczytanie naszego położenia. Co ważne będziemy mogli ograniczyć czas takiego udostępnienia lub udostępnić na zawsze.

Najwięcej zmian związanych jest jednak z rozmowami grupowymi. IMessage otrzyma w końcu funkcje znane z Google Hangouts takie jak możliwość wyłączenia powiadomień z danego wątku konwersacji. Możliwe będzie również taki wątek opuścić na własną prośbę. Niby oczywiste funkcje, a jednak ich do tej pory nie było.

iPhone5s-3UP_MessagesFeatures-PRINT.jpg

Intentions

Intentions to również znana z Androida funkcja. W iOS wiążę z nią duże nadzieje. Aplikacje zainstalowane w systemie będą mogły się zarejestrować jako odbiorcy konkretnych rodzajów treści. Programy do obróbki zdjęć chociażby będą mogły zaznaczyć, że chcą otrzymywać zdjęcia. Na prezentacji jako jedna z tego rodzaju aplikacji było pokazane VSCO Cam. Szczególnie tutaj nie mogę się doczekać tej funkcji. Obecnie, aby zmienić zdjęcie z wykorzystaniem VSCO Cam musieliśmy je zaimportować do aplikacji, skorygować, a następnie ponownie wyeksportować do rolki aparatu. W tej chwili będzie możliwe otwarcie zdjęcia w VSCO Cam, edycja i zapisanie go w tym samym miejscu z naniesionymi korektami. Nigdy więcej duplikatów :)

Funkcja ta nie będzie ograniczona tylko do otwierania określonych plików. Będziemy mogli na przykład dodawać określone treści do sieci społecznościowych. Pokazany został Pinterest, który był w stanie pobrać określone dane z serwera i ustawić pożądane parametry dla wpisu, zanim go opublikował. Wygląda na to, że będzie to mocno wykorzystywana funkcja przez deweloperów.

Klawiatury

Tego szczerze mówiąc się nie spodziewałem. Do naszych urządzeń będzie możliwe wgrywanie nowych typów klawiatur. Niedawno miałem rozmowę z kolegą dotyczącą tego rodzaju funkcji. Staliśmy na zdecydowanie odmiennych stanowiskach. On uważa, że to jest coś przydatnego i lubi eksperymentować z różnymi dodatkami. Ja z kolei uważałem, że z systemem powinienem otrzymać odpowiednio dopracowaną klawiaturę, której nie będę miał potrzeby zmieniać. Telefon kupuje po to, żeby z niego korzystać, a nie grzebać w nim.

To jest rozwiązanie będące gdzieś pomiędzy. Mamy dobrą klawiaturę w systemie i jednocześnie jeśli chcemy, możemy dograć inną. Klawiatury mają być cały czas zabezpieczone, aby nie było możliwości wykradzenia danych, które są za pomocą nich wpisywane. Być może komuś się ta funkcja przyda, ja pewnie nie skorzystam.

Inną, ciekawszą według mnie, rzeczą dotyczącą klawiatur jest QuickType. Jest to funkcja przewidująca to, co możemy chcieć wpisać. Jeżeli poprzednia wiadomość jest pytaniem dotyczącym naszego udziału w spotkaniu, to możemy otrzymać podpowiedzi, które dadzą nam w szybki sposób odpowiedzieć twierdząco lub negatywnie. System ma być na tyle inteligentny, że zorientuje się w jakim stylu zazwyczaj piszemy i takie formy zaproponuje. Będzie to niestety dostępne w języku angielskim, ale i tak mam wątpliwości, czy będzie wystarczająco efektywnie działać.

desktop_quicktype_hero.png

Family sharing

Do tej pory mogliśmy współdzielić poszczególne zakupione albumy, filmy, czy aplikacje w obrębie jednego konta iTunes i kolekcji domowej. Apple wprowadza coś, co będzie się nazywać home sharing. Z kilku kont iTunes będziemy mogli stworzyć rodzinę i podłączyć ją pod jedną kartę kredytową. Wszystkie zakupy dokonane przez domowników, będą również mogły być współdzielone.

Bardzo fajna będzie również możliwość wprowadzenia zabezpieczenia przez zakupami dokonywanymi przez dzieci. Jeśli nasza pociecha będzie chciała dokonać jakiegoś zakupu, to będzie musiała poprosić o zgodę rodzica. Ten otrzyma stosowny komunikat na ekranie i będzie mógł zdecydować czy pozwala dziecku dokonać zakupu. Jestem pewien, że to wykorzystam za jakiś czas .

desktop_family_sharing_hero.jpg

Airplay

Airplay wzbogacił się o jedną funkcję, która nie jest widoczna na pierwszy rzut oka. Do tej pory, aby połączyć chociażby iPada z AppleTV potrzebowaliśmy połączenia sieciowego między tymi dwoma urządzeniami. Od najnowszej odsłony systemu będą one łączyć się dzięki połączeniom peer to peer, a to oznacza mniej problemów z samym odtwarzaniem. Jak dla mnie super wiadomość!

Nowych funkcji w iOS jest zdecydowanie więcej i kilka jeszcze pewnie się pokaże podczas ujawniania następnych wersji beta. W tej chwili jeszcze nie możemy mówić jak będzie ona wpływać na baterię, ale wiemy, że będzie można sprawdzić jak poszczególne aplikacje wpływają na jej zużycie. Jeszcze na pewno sporo się zmieni, ale już wiem, że czekam na nową wersję, ze zniecierpliwieniem.

W kolejnym, trzecim wpisie, przybliżę Wam nowości dotyczące API, jakie zostały udostępnione programistom. Tym tematem jestem szczególnie zainteresowany ze względu na prace jaką wykonuję. To już w najbliższych dniach.