Jedną z najważniejszych, jeśli nie najważniejszą umiejętnością fotografa jest edycja zdjęć. Rewolucja cyfrowa w fotografii spowodowała, że zdjęć w tej chwili robimy tysiące. Większość to bardzo podobne do siebie ujęcia. Nikt nie ma potrzeby oglądania ich wszystkich.

Edycja zdjęć to po postu umiejętność ich selekcji. Stworzenie jednego dobrego zdjęcia jest dużo łatwiejsze niż zbudowanie dobrego reportażu. Aby wykonać jedną dobrą fotografię potrzebujesz “dobrego oka”, wyobraźni i pewnie odrobiny szczęścia. Dobry reportaż to umiejętność robienia dobrych zdjęć plus ich edycja.

Idealna ilość zdjęć

Kiedy idziesz na jakieś atrakcyjne wydarzenie, z którego chcesz zrobić relację zazwyczaj powstaje kilkadziesiąt, kilkaset lub nawet więcej zdjęć. Ile ich będzie w dużej mierze zależy od tego, ile dana impreza trwała. Wyobrażacie sobie oglądanie kilku tysięcy zdjęć ze ślubu? Dla mnie to jest równie abstrakcyjne jak pięć godzin filmu z tego samego eventu. Dlatego tę ilość należy drastycznie ograniczyć.

Jaka jest idealna ilość zdjęć jaką należy prezentować? Właściwie nie ma takiej. Jedyne jak można ją określić to tak, że fotografii powinno być tyle, aby ludzi je oglądających nie zanudzić. Dużo też zależy od jakości materiału jaki się udało zrobić. Ogólna zasada jaką należy przyjąć jest taka, że mniej znaczy więcej.

Znaj swój cel

Zanim przeprowadzisz selekcję zdjęć powinieneś wiedzieć co chcesz osiągnąć. Inaczej bowiem będziesz dobierać zdjęcia do portfolio, a inaczej tworząc reportaż. Do swojej wizytówki wyszukuj fotografie takie, które tworzą klasę samą w sobie. Unikaj zdjęć podobnych – na przykład z tej samej sesji. Każde powinno stanowić osobną historię i skłaniać do zatrzymania na dłuższą chwilę.

Reportaż to z kolei opowieść, którą przedstawiasz w kilku zdjęciach. Nie tylko ważne będzie tu jakie zdjęcia zaprezentujesz, ale również w jakiej kolejności. Dobry reportaż powinien posiadać odpowiednie tempo tak jak dobra powieść. Na początku prezentuj zdjęcia wprowadzające w tematykę, tak aby widz mógł dowiedział się co chcesz mu pokazać. Potem stopniowo rozwijaj temat i buduje tempo pokazując kolejne szczegóły. Na koniec powinieneś zaprezentować jakieś jedno mocne zdjęcie podsumowujące, które chciałbyś, żeby zapadło najmocniej w pamięć.

Znaj swoją publiczność

O tym czy uda Ci się zaciekawić oglądających Twoje prace decyduje to, czy trafisz odpowiednio w gust. Podchodź bardzo krytycznie do swoich zdjęć i obiektywnie oceniaj, czy dane ujęcie ma w sobie coś szczególnego.

Nigdy nie pokazuj nieostrych ujęć, czy serii dziesięciu podobnych kadrów. Na to nigdy nie ma miejsca.

Dal początkujących fotografów ćwiczących portrety najłatwiej jest wykonywać zdjęcia swoich bliskich. O ile są one ciekawe dla samego fotografa i jego otoczenia, o tyle dla innych osób nie koniecznie. Problem polega na tym, że często zainteresowanie tym zdjęciem wynika z emocjonalnej więzi z portretowaną osobą. Fotografia podoba Ci się dlatego, że jest na niej Twoja żona lub dziewczyna, ale dla innych jest to zwykły portret, który niczym szczególnym się nie wyróżnia. Musisz mieć to na uwadze.

Czasami ta sytuacja może stanowić utrudnienie w drugą stronę. Fotograf ślubny, który wykonuje zdjęcia nie zna dobrze osób na uroczystości. Średnio ciekawy dla niego kadr może być bardzo cenny dla pary młodej tylko dla tego, że jest w nim na przykład ciocia, która mieszka bardzo daleko i z którą bardzo długo się nie widzieli. Dobrym pomysłem w takim wypadku jest włączenie klientów w proces edycji lub przekazywanie całego materiału. Trzeba tylko pilnować tego, żeby najpierw młodzi zobaczyli właściwy reportaż, a dopiero potem cały materiał. Nie oznacza, to że należy pokazywać nieostre ujęcia, czy serie dziesięciu podobnych kadrów. Na to nigdy nie ma miejsca.

Pokazuj takie zdjęcia, które będą ciekawe dla publiczności, jaką chcesz przyciągnąć.

Musisz mieć na względzie to, że to jakie zdjęcia pokażesz decyduje o tym, jaką publiczność przyciągniesz. Jeśli zdecydujesz się na zdjęcia ślubne, to masz dużą szansę na to, że wśród Twojej publiczności pojawią się panny młode szukające fotografa na swoją uroczystość. Jeśli zrobisz pokaz zdjęć ze sportów ekstremalnych, to pewnie wśród odwiedzających znajdą się miłośnicy tego typu aktywności. Upubliczniaj takie zdjęcia, które będą ciekawe dla ludzi, jakich chcesz przyciągnąć.

Zrzut%20ekranu%202014-05-04%20o%2016.01.34.png

Jak ja to robię

Na koniec chciałbym Wam opisać jak ja edytuję zdjęcia. Za każdym razem proces wygląda u mnie tak samo i składa się z kilku etapów. Wszytko robię za pomocą Adobe Lightroom, ale każde oprogramowanie, które pozwala na oznaczanie zdjęć będzie dobre. Używajcie tego co dla Was jest wygodne. Ja korzystam z flag, ale dla Was wygodniejsze mogą być oznaczenia gwiazdkami lub kolorystyczne. Nie ma to znaczenia. A oto mój proces.

Selekcja nieudanych ujęć

W pierwszym przebiegu staram się odsiać te ujęcia, które są całkowicie nieudane. Mocno niedoświetlone lub prześwietlone zdjęcia jak i te, w których nie trafiłem z ostrością. Oznaczam je flagą rejected w Lightroom, a kiedy dojdę do końca usuwam je wszystkie z dysku. Szkoda miejsca na nieudane foty.

Wybór najciekawszych

Kolejnym etapem jest wybranie najlepszych zdjęć. Wszystkie te, które mi się podobają najbardziej oznaczam flagą pick. Oznaczając zdjęcia pilnuję, żeby nie oznaczyć dwóch podobnych ujęć tą flagą. Wybieram tylko jedno. Po wybraniu najlepszych sprawdzam, czy nie jest ich za dużo. Jeśli tak, to jeszcze raz je przeglądam i ograniczam ich liczbę.

Obróbka pick’ów

Kolejnym etapem jest obróbka zdjęć. To też uznaję jako etap edycji dlatego, że często zdarza mi się odrzucać fotografie jeśli nie mogę osiągnąć z nimi zadowalających wyników lub mam wrażenie, że trafiły do puli najlepszych przypadkiem.

Publikacja

Ostatni etap ma miejsce kiedy zdjęcia już są obrobione. Selekcjonuję zdjęcia w zależności od tego do czego mają być użyte. Inny zestaw otrzymuje klient, część wybieram do publikacji na stronie, jedno może trafić do portfolio. Rożne przeznaczenia oznaczam różnymi kolorami. Możliwe jest również to, że żadne nie zostanie opublikowane szerszemu gronu, np. w przypadku gdy są to zdjęcia rodzinne. Zawsze mam w głowie to, kto ma je zobaczyć.

Tak prezentuje się mój proces. Może zainspiruje Was do utworzenia swojego sposobu na selekcję zdjęć. Pamiętajcie jedno – nie miejcie litości i pokazujcie tylko to, co na prawdę najlepsze.

  • Lilka

    Świetny wpis. Zresztą jak pozostałe w tej serii. Wielka szkoda, że nie kontynuujesz artykułów o fotografii. Lekkość narracji sprawia, że blog mógłby byś przystanią dla początkujących, a nawet zaawansowanych fotografów. Może kiedyś jeszcze zechcesz rozwinąć temat. Zachęcam i trzymam kciuki!

    • http://pawelwojciechowski.com/ Paweł Wojciechowski

      Dzięki wielkie za miłe słowo. Miło widzieć, że po takim czasie jeszcze ktoś to czyta. W sumie szkoda, że blog wisi taki nie aktualizowany od ponad roku. W planach miałem zmianę wyglądu bloga – prawie skończona leży na dysku. Może to czas, żeby to dokończyć… Jeśli blog ruszy na nowo to będziesz mogła powiedzieć, że to dzięki Tobie. Dzięki za zachętę!

    • Anna Gworek Burczyk

      Podpisuje sie pod wpisem Lilki. Na bloga trafilam przypaskiem. Przeczytalam od deski do deski. Bardzo interesujaco piszesz. Powinienes kontynuowac :)

      • http://pawelwojciechowski.com/ Paweł Wojciechowski

        To chyba czas zabrać się za robotę… ;)

  • Viki

    Dzisiaj odkryłam Twojego bloga i bardzo mnie zaciekawił.:)