Jako, że okres mojej umowy na telefon komórkowy dobiega końca, zacząłem rozglądać się za nową ofertą dla siebie. Do tej pory związany jestem z Orange. Ten związek trwa już ponad 10 lat, ale ostatnio zaczęła się wkradać do niego rutyna. Coraz więcej rzeczy zaczęło przeszkadzać, więc przyszła pora, żeby rozejrzeć wśród konkurencji.

Jestem osobą, która zazwyczaj przedłuża umowę wraz z zakupem telefonu. Wiem, że nie jest to optymalne rozwiązanie, bo w ten sposób telefon wychodzi mnie drożej niż jakbym kupił go osobno, ale mam spokój ducha, że nie wywalam od razu dużej ilości gotówki. Taki swego rodzaju zakup na raty. Chęć posiadania nowego iPhone’a skutecznie ograniczyła mi wybór operatorów do Orange, T-Mobile i Play.

T-Mobile

Na pierwszy ogień poszedł T-Mobile. Do tej pory nie słyszałem za dużo dobrego o tej sieci. Mój kolega kiedyś otrzymał od T-Mobile rachunek na blisko 2000 złotych. Jak się okazało, jeden dosyć duży transfer danych miał naliczony trzykrotnie. T-Mobile przyznało się do błędu dopiero wtedy, kiedy skontaktowało się z nimi UKE w tej sprawie. Widać, że obsługa klienta pozostawia dużo do życzenia.

Ale przyjrzyjmy się ofercie. Szybka zabawa konfiguratorem usług dała mi poniższy efekt.

tmob1_mini.jpg

Hmmm… 169 złotych za 600 minut miesięcznie i 500MB transferu to nie brzmi atrakcyjnie. Co prawda nielimitowane rozmowy w T-Mobile, ale ja mam niewielu znajomych w T-Mobile. Może chociaż iPhone na złotówkę?

tmob2_mini.jpg

Eeeee… Nie. Czy na prawdę są ludzie, którzy wybierają taką ofertę? Może jest jakaś ukryta korzyść, której ja nie zauważam… To by znaczyło, że marketing szwankuje, bo nie ma takiej siły, która by spowodowała, że skusiłbym się na przejście do T-Mobile.

Play

Play ma dosyć przejrzystą ofertę. Po chwili trafiłem na to co mnie interesuje.

Play

Abonament 149 złotych i w tym nielimitowane połączenia, smsy oraz pakiet danych 2GB. Brzmi zdecydowanie lepiej od poprzednika. Szybka kalkulacja i porównanie z ofertą bez telefonu dało mi koszt telefonu na poziomie 2800 PLN. To 150 złotych taniej niż jakbym kupował go bezpośrednio od Apple. Według mnie to bardzo dobra oferta.

Minusem Play na pewno jest jakość LTE. Reklamowanie niesamowicie szybkiego internetu LTE i jednocześnie limitowanie prędkości pobierania bo 15Mbit jest trochę przykre. W iPadzie mam kartę Plus GSM i transfery po LTE uzyskuję na poziomie 70Mbit. To szybciej niż na moim domowym łączu! Mam wątpliwości również czy przełączanie pomiędzy sieciami nie będzie za bardzo drenować baterii. Jednak jeśli dodzwonienie się nie będzie problemem i rozmowy nie będą przerywane w trakcie to i tak będzie lepiej niż w Orange.

Orange

I tu dochodzimy do najbardziej humorystycznego akcentu tego tekstu. Skorzystałem z opcji jaką mi daje Orange w swoim serwisie internetowym – zapoznałem się z ofertą jaką dla mnie przygotowali przy przedłużaniu umowy. Usiądźcie zanim obejrzycie ten obrazek.

Orange

Istnieją dwie opcje – albo Ci co przygotowywali ofertę mają iloraz inteligencji na poziomie chodnika, albo próbują debila zrobić ze mnie. Zdaję sobie sprawę, że oferta jest generowana automatycznie, ale taka sytuacja powinna być przewidziana. Oferty z nielimitowaną ilością minut istnieją już od jakiegoś czasu. Jaki jest sens proponowania gratisowo dodatkowych pakietów minut, skoro już mam ponoć nielimitowane połączenia telefoniczne, sms, transfer danych i wszystkie inne cuda zawarte w planie taryfowym? To chyba przygotowywało serce a nie mózg.

Klamka zapadła. Przechodzę do Play. Trochę mam obawy co do jakości usług, ale dużo gorzej niż w Orange chyba nie będzie. Wydaje mi się, że ciężko osiągnąć ten poziom. Na pewno opiszę moje wrażenia jak już wyrobię sobie zdanie.

PS. Oferty na kartę

Oferty na kartę mnie zawsze zadziwiały. Wydawało mi się, że operatorzy trochę nie fair traktują swoich abonentów oferując lepsze lub takie same warunki osobom, które nie wiążą się na dłuższy czas lojalką. Adrian niedawno na Onetech opisywał ofertę Mobile Wikings. Dzisiaj pojawiła się nowa oferta na kartę od Play.

play_na_karte_mini.jpg

Obydwie te oferty są bardzo korzystne i mam wrażenie, że zdecydowanie lepsze od ofert abonamentowych. Jeśli abonament jest jednak atrakcyjniejszy, to może ktoś będzie mi w stanie wytłumaczyć dlaczego?

Ja jednak jestem leniem i nigdy nie chciało mi się kombinować z włączaniem i wyłączaniem pakietów. Stała opłata co miesiąc bardzo rozleniwia. Nie mniej czuję się trochę jak frajer płacąc więcej za coś co inni mają taniej. Może za dwa lata pomyślę o przesiadce na ofertę na kartę. Wtedy pewnie za 5 złotych miesięcznie będzie już wszystko za darmo ;)