Merlin to sklep internetowy już z kilkunastoletnią tradycją. Swoje pierwsze zamówienie złożyłem w nim w 2005 roku. Nie jestem jakimś wybitnie regularnym ich klientem, ale kilkanaście razy zamawiałem w nim produkty. Zawsze byłem zadowolony. Aż do teraz.

Chciałem w tym roku uniknąć tłumów w sklepach, więc postanowiłem zakupy prezentowe zrealizować przez internet. Inaczej niż zwykle zabrałem się za to dosyć wcześnie. Zazwyczaj prezenty kupowałem w drugiej połowie grudnia, ale w tym roku zacząłem się za nimi rozglądać już na początku grudnia. Brałem poprawkę na to, że w późniejszym terminie może być problem z realizacją zamówienia. Część prezentów wybrałem właśnie w sklepie Merlin.

Moje zamówienie składało się z kilku produktów. Jednego nie było w magazynie, ale wskazywany czas oczekiwania wynosił 3 do 6 dni. Zamówienie składałem 9 grudnia. Szybkie obliczenie upewniło mnie, że bez problemu paczkę powinienem otrzymać jeszcze około tygodnia przed Wigilią. Cierpliwie więc czekałem na realizację.

zamówienie_mini.jpg

Kiedy zbliżał się termin dostarczenia do magazynu jednej brakującej rzeczy zacząłem się denerwować. Kiedy nadszedł 6 dzień oczekiwania nagle otrzymałem maila od Merlina, że niestety okazało się, że towaru nie ma u dostawcy. Jak to? To trzeba było 6 dni roboczych, żeby to sprawdzić? Otrzymałem jednocześnie możliwość decyzji, czy rezygnuję z zamówienia, czy chcę, żeby pozostałe rzeczy były wysłane. Zdecydowałem się na drugą opcję. Jeden prezent postanowiłem kupić gdzie indziej. Liczyłem, że paczka z pozostałymi produktami, które są na stanie zostanie wysłana tego samego dnia, jako że decyzję odkliknąłem wcześnie rano. To było w poniedziałek.

Dzisiaj, kiedy moje zamówienie już czwarty dzień tkwi na statusie “przygotowywany do wysyłki” otrzymałem kolejnego maila od Merlina, że ze względu na “wyjątkowo duże zainteresowanie ich produktami, czas realizacji zamówień jest nieznacznie wydłużony.” Dodatkowo otrzymałem informację, że zamówienie zostanie wysłane w ciągu dwóch dni roboczych. Że co? Sklep z tak długim doświadczeniem jest zaskoczony, że w okresie świątecznym ich oferta cieszy się zainteresowaniem? Co to znaczy nieznacznie wydłużony okres? Czy w dzisiejszych czasach nieznacznie wydłużony okres przygotowania zamówienia do wysyłki z rzeczy, które mają na stanie to 5 dni roboczych? Bez żartów.

W tej chwili jestem trochę z ręką w nocniku. Jeżeli nawet Merlin wyśle paczkę w terminie w jakim to określił to i tak nie mam pewności, że dojdzie przed świętami. Muszę postarać się o prezenty w innym miejscu, żeby nie zostać na lodzie. Najprawdopodobniej w momencie kiedy otrzymam paczkę z Merlina to ją po protu zwrócę. Na domiar wszystkiego cały czas na karcie mam zablokowaną kwotę pełnego zamówienia, razem z produktem, którego nie udało im się zdobyć. Ciekawe ile będę musiał starać się o zwrot.

Zakupów w internecie robię dużo. Jest to najczęściej kilka produktów w miesiącu. Robię to od kilku już lat. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z tak lekceważącym podejściem do klienta. Nawet u sprzedawców na Allegro. Dodatkowo na stronie Merlina próżno szukać informacji o opóźnieniu w realizacji zamówień. Nie ma również informacji do kiedy można składać zamówienia, aby mieć pewność, że dojdą przed świętami. Jest to dobra i już wydawałoby się, że powszechna praktyka. Zamiast tego mamy zachętę do wybierania prezentów.

prezent_mini.jpg

Ich poradnik zakupowy również jest osobliwej jakości. Kiedy szukałem w nim pomysłu na prezent dla babci, wpisałem wiek i płeć w propozycjach otrzymałem bardzo osobliwe produkty. Jakimś cudem Merlin doszedł do wniosku, że moja babcia z wielką chęcią poćwiczyłaby zumbę na swoim Xboxie, aby zrelaksować się po sesji multiplayer w Call of Duty. Kabaret.

Jeśli w ten sposób Merlin przygotowuje się do konkurencji z Amazonem, który według plotek co chwila ma wchodzić do Polski to życzę im powodzenia. Ciekawe czy wytrzymają rok. Ja wiem jedno. Nigdy więcej nic w tym sklepie nie zamówię. Zazwyczaj jestem cierpliwym klientem, ale tutaj nawet moje pokłady tolerancji się skończyły. Moja czarna lista właśnie zyskała drugą pozycję.