Co by było gdyby zatrudniać stolarza w taki sam sposób jak zatrudnia się programistów. Jak wyglądałaby taka rozmowa kwalifikacyjna? Na stronie Dawood’a Sangameshwari’ego możemy znaleźć hipotetyczną symulację takiej rozmowy:

Interviewer: Would you say you’re an entry level walnut guy or a walnut guru? Carpenter: A walnut guru? What’s a walnut guru? Sure, I’ve used walnut.

Interviewer: But you’re not a walnut guru? Carpenter: Well, I’m a carpenter, so I’ve worked with all kinds of wood, you know, and there are some differences, but I think if you’re a good carpenter …

Polecam lekturę całości. Ten tekst pokazuje, w sposób oczywiście prześmiewczy, dlaczego rozmowy programistów ze specjalistami od HR nie mają większego sensu. Jeśli developer pracował w kilku technologiach przy paru projektach to z dużym prawdopodobieństwem wrzucony do nowego frameworku szybko się przystosuje. Po trzech dniach będzie pisał pierwszy kod, po miesiącu będzie pewnie programował, a po dwóch miesiącach, będzie wiedział jakie błędy do bieżącej wersji są otwarte na bug trackerze i jak je obejść. Programistów powinno się zatrudniać ze względu na umiejętność rozwiązywania problemów i zdolność logicznego myślenia, a nie czy zna framework X czy Y.